Pomimo rozczarowującej gry ofensywy, Oakland A's mają dodatni rekord 5-4 i razem z Houston Astros prowadzimy w dywizji AL WEST. Wygraliśmy ostatni mecz z Angels, ale potem przegraliśmy 3 spotkania z rzędu: 2 z Rockies i jedno z Mariners. Na szczęście ekipa zakończyła tę serię porażek w drugim pojedynku z ekipą ze Seattle wygrywając 3-2 po dogrywce. Ostatni mecz zakończył się dokładnie takim samym wynikiem. Jak na razie pałkarze z wyjątkiem Canha, Grossmana i Laureano zawodzą. Drużyna ma ogromny potencjał, ale nie widać tego po pierwszych spotkaniach sezonu 2020. Ekipa jak na razie nie panikuje, ale kibice już domagają się nowego trenera pałkarzy. Być może drugi okres przygotowawczy był za krótki. Dla niektórych zawodników jak Kemp, Machin czy Pinder ciężko jest złapać rytm, ponieważ panowie bardzo dużo czasu spędzają na ławce. Barreto i Brown to już w ogóle, panowie mają razem 3 podejścia do pałki w 2020. Można ich częściej wystawiać do składu, kiedy ofensywa słabo gra, to zmienianie lineupu może polepszyć sytuację. Umówmy się, że jednak nie będziemy skreślać Semiena, Chapmana i Olsona, bo mają słabe liczby po 9 spotkaniach. To są Ci sami zawodnicy, którzy w znaczącym stopniu przyczynili się do świetnych regularnych sezonów w ostatnich dwóch latach. Po prostu trzeba ich dalej wystawiać i liczyć na to, że w końcu ofensywa będzie bardzo groźna. Nie można zawsze polegać na miotaczach. Bullpen znowu wygrało dla nas kluczowe mecze i dobrze, ale Hendriks i spółka nie zawsze będą dostępni. Na szczęście mamy sporo relieverów w formie i jak na razie Petit, Soria, Diekman i McFarland regularnie się pojawiają w ważnych sytuacjach i dają czyste inningi. Dalej mam objawy przy Diekmanie i uważam, że Melvin dalej za bardzo mu ufa, ale oprócz walków zalicza ważne strikeouty i jako weteran potrafi sobie poradzić z presją. Uważam, że J.B. Wendelken używany jest za rzadko, ale jak widać Melvin woli innych miotaczy. Nawet Burch Smith częściej się pojawia na boisku i na razie nie wychodzimy na tym źle, ponieważ reliever narzucał jak na razie same czyste inningi. Tego samego nie można powiedzieć o Lou Trivino, który miał jeden fatalny występ w tym tygodniu. Niestety w skróconym sezonie ciężko jest dawać mu regularne szanse, ale nie wygląda na to, aby miał odbudować formę. Prawdopodobnie będzie na razie pojawiał się jedynie w blamażach. Mówiąc o relieverach został nam do omówienia jeszcze debiutant Jordan Weems. Pierwszy występ nie był zbyt udany, ale miał swoje przebłyski i zjadł aż 3 inningi. Lepiej mu poszło za drugim razem, kiedy zaliczył 6 outów bez straty runa. Praworęczny reliever ma duży potencjał i mógłby spokojnie być w planach A's na kolejne lata. Na razie raczej nie będzie narzucał arcyważnych relieverów. Prawdopodobne jest to, że już w czwartek pożegna się z głównym składem o czym pisałem tydzień temu. Od zjadania inningów będzie teraz Daniel Mengden, który po słabym starcie stracił miejsce w rotacji na rzecz gotowego już Jesusa Luzardo. Peruwiańczyk w końcu zaliczy swój pierwszy start i może to być początek czegoś wspaniałego. Southpaw jest niezwykle utalentowany, co pokazał już jako reliever. Teraz pora na grę w rotacji. Razem z Montasem panowie mogą stworzyć super duo mocno narzucających dominantów, które przez najbliższe lata będą napędzać sukcesy A's. Jeśli chodzi o pozostałych starterów, to należy pochwalić Chrisa Bassitta, który miał ogromny wpływ na dwie wygrane ekipy z Oakland. Miotacz miał być relieverem na początku sezonu, ale być może zostanie już starterem na stałe. Mike Fiers odbudował się w swoim drugim występie, ale tego samego nie może powiedzieć Sean Manaea. Southpaw znowu świetnie wszedł w spotkanie i znowu stracił rytm. Od tej porażki w Wild Card Game nie zaliczył jeszcze ani jednego dobrego występu. Nie panikuję. Wierzę w to, że nasza gra jeszcze ulegnie poprawie (jeśli uda się w ogóle skończ.....nie chcę kończyć tego zdania). Mamy jeszcze jedno spotkanie z Mariners, po czym wracamy do Oakland i gramy 3 mecze z Rangers i Astros. Będziemy mieli okazję pograć z głównymi rywalami z naszej dywizji. Mike Fiers zagra z Rangers, co na pewno rozczaruje sporo kibiców liczących na pojedynek Fiersa z jego byłą ekipą. Wiadomo już po przykładzie Kelly, że nie warto się z nimi bić. Rozprawmy się z nimi w tym tygodniu trzema wygranymi. Go A's!!!!!

 Tylko zalogowani użytkownicy mogą brać udział w dyskusji na portalu mlb.com.pl. Zaloguj się