Położył się dlatego bo wiedział, że normalnie by nie dobiegł szybciej niż Troy,a tak rzucając się na 1 bazę miał większe szanse - tak mi się wydaje. Poza tym widział, że Schoop rzuca źle do Davisa i starał się ratować sytuację. Co do Davisa to nie spodziewałem się po nim tylu blastów w tym sezonie
Jest to udowodnione że rzucanie się do bazy jest wolniejsze niż wbiegniecię do bazy wystarczy obejrzeć espn sportscience tam wszystko jest pokazane. Dlatego nie rozumiem czemu podczas groundballu znajdują się jeszcze delikwenci którzy się rzucają do pierwszej bo myślą że to szybszy sposób.
Jeszcze dodatkowo zwiększają ryzyko kontuzji wielokrotnie. Pierwsza rzeczą jaką zawsze mówi menadżer do zawodników to to by się nie rzucali do pierwszej bazy kiedy mogą sprintować do końca. Do drugiej to już inna sytuacja bo trzeba się na niej zatrzymać.
Rzucenie się do pierwszej bazy jedynie ma sens kiedy podanie jest krzywe i pierwszobazowy musi opuścić bazę by dotknąć pałkarza i on się rzuca by uniknąć dotknięcia. W pozostałych przypadkach zawodnik po meczu będzie miał ostre lanie od trenera :)
ESPN to nie wyrocznia. I na pewno nie jest tak, że 100% zawodników szybciej dobiegnie niż się rzuci. Jedni robią szybciej wślizg, inni mają szybszy bieg. W przypadku wyższych zawodników lepiej jest się rzucić, jeśli ma się stosunkowo blisko do bazy. Wyższy zawodnik wolniej się rozpędza. Poza tym
No ale jak się rzucisz to traci się całą swoją prędkość i kiedy dochodzi do bazy prędkość wynosi 0 a kiedy się biega do bazy wynosi 19 mil na godzinę. Każdy dobiegnie szybciej niż się rzuci lepiej nie zwalniać. A espn dokładnie wszystko wyliczył i wyszła niemała różnica czasu.

A tutaj ja widzę to tak, że Wieters chciał uniknąć zderzenia z Troy'em, nie ryzykując odniesienia kontuzji. Drogi kolega zapomniał, że Matt nie był rozpędzony, i nie mógł się rozpędzić, ponieważ wpadłby w Tulo i jeszcze załatwiłby jemu i sobie DL
Obejrzałem tą akcję i bardziej mnie zainteresowało Dlaczego Wieters się położył, czemu postąpił tak beznadziejnie. Wystarczyło że wbiegnie na niego i byłby out. Trochę się uśmiałem oglądając to zagranie i nawet obejrzałem kilkakrotnie a to mi się rzadko zdarza :).