SF Giants pokonali 6 do 3 St. Louis Cardinals, dzięki czemu zapewnili sobie awans do rozgrywek World Series. Klub z San Francisco po raz kolejny pokazał charakter, ponieważ na początku ósmego inninga to Cardinals byli na prowadzeniu 3 do 2 (punkty dla Cards zdobyli Jon Jay, Matt Adams oraz Tony Cuz, a dla Giants Joe Panik). Klub z San Francisco przywrócił do gry pintch-hitter Michael Morse, który wybił solo home runa. Podrażnieni Cardinals w dziewiątej zmianie przycisnęli closera Giants – Santiago Casille zapełniając wszystkie bazy. Coach SF – Bruce Bochy zdecydował się wpuścić na boisko kolejnego relievera – Jeremy Affeldta, który zdołał zakończyć inning bez strat punktowych, autując pintch-hittera Oskara Taversa. Przed swoją szansą stanęli Giants, których w dziewiątej zmianie próbował powstrzymać, powracający po trzech tygodniach przerwy w grze Michael Wacha. Waszka rozpoczął słabo pozwalając na single Pablo Sandovalowi, którego od razu zastąpił pintch-runner Joaquin Arias. Kolejny pałkarz Hunter Pence dał się co prawda wyautować, ale już Brandon Belt zdobył pierwszą bazę po walk. Do kija podszedł Travis Ishikawa, który niepodziewanie dla wszystkich wybił trzypunktowego walk-off home runa. W historii Giants był to zaledwie drugi walk-off blast w playoffs, a poprzednim popisał się Dusty Rhodes w sezonie 1954. Michael Wacha z kolei zaliczył przegraną i wyeliminował swój zespół, drugi rok z rzędu, ponieważ w sezonie 2013 przegrał on decydujący mecz z Boston Red Sox. Tytuł MVP NLCS zdobył Madison Bumgarner, jako pierwszy miotacz w historii klubu. Na koniec warto jeszcze wyróżnić bullpen Giants, który w tej serii zapracował na średnią ERA 1.78. Nie sposób także nie wskazać na trenera Bruce Bochy, który z ogromnym wyczuciem prowadzi zespół i być może zaowocuje to kolejnym tytułem mistrzowskim.

Zawodnik dnia: Travis Ishikawa – SF Giants

Gracz, który w swojej karierze podpisał już chyba niegwarantowany kontrakt z każdym zespołem ligowym, w końcu przezywa swoje wielkie chwile. Nie chodzi tylko o dzisiejszego walk-off home runa, ale o sam fakt, że pojawia się on regularnie na boisku i to jeszcze w rozgrywkach playoffs. 

Wyniki dzisiejszych spotkań:

National League

 

Final 1 2 3   4 5 6   7 8 9   R H E
St. Louis 0 0 1   2 0 0   0 0 0   3 6 0
San Francisco 0 0 2   0 0 0   0 1 3   6 7 0
 
  W: J. Affeldt (1-0)   L: M. Wacha (0-1)
  StL HR: M. Adams (2) T. Cruz (1)
  SF HR: J. Panik (1) T. Ishikawa (1) M. Morse (1)
 
Giants win series 4-1

 Tylko zalogowani użytkownicy mogą brać udział w dyskusji na portalu mlb.com.pl. Zaloguj się


4aba2ec060f4e2dedea4cd30055bcd8d

Jak to czytam to jeszcze mam ciarki :) ten zespół ma taką chemię i power ze szok, zobaczcie jak ekspresywnie zachowywał się Morse po wybiciu blasta. Zanim dobiegł do 1 bazy to już mało co nie poleciał do nieba, jakie to muszą być emocje to masakra, albo później wyszedł jeszcze z dogout podgrzać atmosferę z kibicami i wymachiwal swoimi grabiami hehe to samo Ishikawa, można to oglądać 1000 razy i się nie znudzi eh szkoda ze to tak daleko :)

    Q8ekc9wiyzctdnbcfi4hyu 4ido1  8h6hqwwc16kjq=w118 h162 p no

    Haha Panda został zmieniony przez pinch-runnera :) czemu mnie to nie dziwi :) ja to bym chciał żeby Royals wygrali ale byłaby to historia :)

      Guest

      @Kornel Buchowski Oby kibic Yankees miał dobre przeczucie do zwycięscy WS ;)

        Guest

        Zasłużona wygrana Giants, byli dużo lepsi od Cardinals. Co mnie smuci, że to obrona zawiodła w STL, szkoda głupich błędów. Mimo to, to wciąż młody zespół, który zbiera tak potrzebne doświadczenie. Cóż, mam mały dylemat komu kibicować w WS, ale chyba po prostu będę bezstronnym obserwatorem bo te dwie ekipy zdecydowanie zasłużyły na wygraną w tym sezonie. A ze strony włodarzy STL oczekuje jakiegoś poważnego wzmocnienia, zastępstwa za Beltrana bo brakuje sluggera z poważnego zdarzenia. Oby zdrowie pitcherów dopisało w następnym sezonie, żeby Waszka wrócił na właściwy tor. Na dzisiaj to nie jest zespół na wygranie WS.